
· zaktualizowano
Bulimia - od objadania się do lęku przed przytyciem
Bulimia bywa mylona z brakiem silnej woli albo z „nieudanym odchudzaniem”. To nieporozumienie, które opóźnia szukanie pomocy nieraz o lata - bo prowadzi do wniosku, że wystarczy bardziej się postarać.
Tymczasem sedno tego zaburzenia nie leży w jedzeniu. Leży w mechanizmie, który samo się napędza.
Błędne koło
Przebieg jest zwykle taki sam, niezależnie od tego, od czego się zaczęło:
- Restrykcja. Postanowienie kontrolowania jedzenia - dieta, pomijanie posiłków, sztywne zasady „wolno / nie wolno”.
- Napad. Po okresie ograniczania pojawia się epizod objadania z poczuciem utraty kontroli. To nie jest kwestia charakteru: głód fizjologiczny i psychiczny po restrykcji narasta, aż w pewnym momencie kontrola się załamuje.
- Kompensacja. Działania mające zapobiec przytyciu, podejmowane w panice i pod wpływem wstydu.
- Wstyd i postanowienie poprawy. Pojawia się przekonanie, że tym razem trzeba trzymać się zasad jeszcze ściślej.
I krok czwarty prowadzi z powrotem do pierwszego. Każde zaostrzenie restrykcji zwiększa prawdopodobieństwo kolejnego napadu. Dlatego wysiłek wkładany w silniejszą kontrolę nie przerywa koła, tylko je przyspiesza.
Zrozumienie tego bywa pierwszym momentem ulgi - okazuje się, że nie chodzi o słabość, lecz o pętlę, którą da się rozpiąć.
Co zwykle leży u podłoża
Przyczyny są złożone i rzadko sprowadzają się do jednej. Najczęściej wymieniane:
- niskie poczucie własnej wartości i uzależnienie samooceny od wagi oraz wyglądu,
- perfekcjonizm i sztywne myślenie „wszystko albo nic”,
- trudności w rozpoznawaniu i regulowaniu emocji - jedzenie staje się sposobem na napięcie,
- depresja, zaburzenia lękowe, cechy impulsywne,
- obciążenia rodzinne, w tym zaburzenia odżywiania u bliskich,
- doświadczenia przemocy fizycznej, emocjonalnej lub seksualnej,
- presja otoczenia i wzorce kulturowe dotyczące sylwetki.
Objawy, które warto znać
Psychiczne: samopoczucie zależne od wagi, uporczywe myśli o jedzeniu i wyglądzie, wstyd i poczucie winy po posiłkach, ukrywanie jedzenia, wycofanie z sytuacji towarzyskich związanych z jedzeniem, obniżony nastrój i niepokój.
Fizyczne: uszkodzenie szkliwa i próchnica, podrażnienie gardła i przełyku, obrzęk ślinianek dający zaokrąglenie policzków, zaburzenia miesiączkowania, sucha skóra, odwodnienie, dolegliwości żołądkowo-jelitowe, bóle głowy, osłabienie.
Osobno trzeba wymienić zaburzenia elektrolitowe. To najpoważniejsze powikłanie, bo niedobór potasu może prowadzić do zaburzeń rytmu serca. Z tego powodu przy bulimii wskazana jest równolegle konsultacja lekarska, nie tylko psychologiczna - pomoc psychologiczna nie zastępuje oceny stanu somatycznego.
Warto też wiedzieć, że masa ciała bywa prawidłowa. Brak wyraźnej niedowagi jest jednym z powodów, dla których bulimia pozostaje niezauważona przez otoczenie, czasem latami.
Kiedy mówimy o rozpoznaniu
Rozpoznanie stawia specjalista, a nie kwestionariusz. Współczesne klasyfikacje opisują żarłoczność psychiczną (bulimia nervosa) jako nawracające epizody objadania się z poczuciem utraty kontroli, którym towarzyszą zachowania mające zapobiec przyrostowi masy ciała, przy samoocenie silnie uzależnionej od sylwetki i wagi.
Zmieniło się przy tym kryterium częstości: dawniej wymagano epizodów co najmniej dwa razy w tygodniu przez trzy miesiące, obecnie próg jest niższy - około raz w tygodniu. Zmiana wynikała z obserwacji, że osoby poniżej dawnego progu chorują tak samo i tak samo potrzebują leczenia.
Pytania, które mogą coś podpowiedzieć
To nie jest test diagnostyczny. Twierdzące odpowiedzi na kilka z poniższych są jednak sygnałem, żeby porozmawiać ze specjalistą:
- Czy myśli o jedzeniu, wadze i wyglądzie zajmują znaczną część twojego dnia?
- Czy zdarzają ci się epizody, w których jesz dużo i masz poczucie, że nie panujesz nad tym?
- Czy po takich epizodach podejmujesz działania, żeby nie przytyć?
- Czy jesz inaczej w samotności niż przy innych ludziach?
- Czy twoja samoocena zależy przede wszystkim od wagi i sylwetki?
- Czy kolejne diety kończą się załamaniem i poczuciem porażki?
- Czy odczuwasz wstyd lub winę po jedzeniu?
Bulimia jest zaburzeniem uleczalnym
To najważniejsze zdanie w tym tekście. Bulimia należy do zaburzeń odżywiania o najlepiej udokumentowanej skuteczności leczenia.
Postępowaniem pierwszego wyboru jest psychoterapia poznawczo-behawioralna w wersji przeznaczonej dla zaburzeń odżywiania. Praca dotyczy zwykle trzech rzeczy naraz: przywrócenia regularnego jedzenia, które odcina paliwo napadom; przekonań wiążących wartość osoby z wagą; oraz umiejętności radzenia sobie z emocjami bez sięgania po jedzenie. Bywa, że wskazane jest równoległe leczenie psychiatryczne, zwłaszcza gdy współwystępuje depresja.
Pomocna bywa też praca psychodietetyczna, skupiona nie na kolejnej diecie, lecz na odbudowie relacji z jedzeniem.
Pierwszy krok
Jeśli rozpoznajesz u siebie ten mechanizm, nie musisz mieć pewności, że „to już bulimia” - to zadanie dla specjalisty. Konsultacja psychologiczna służy ocenie sytuacji i dobraniu formy pomocy; jej celem nie jest ocenianie.
Bywa, że pod spodem znajduje się coś więcej - obniżony nastrój albo przewlekłe napięcie. Jeśli pojawiają się myśli rezygnacyjne, nie odkładaj kontaktu: 800 70 2222 to całodobowe, bezpłatne Centrum Wsparcia, a przy bezpośrednim zagrożeniu życia obowiązuje numer 112.
Źródła: Fairburn, C. G. (2008). Cognitive Behavior Therapy and Eating Disorders. APA (2013). DSM-5. WHO, ICD-11. NICE (2017). Eating disorders: recognition and treatment.
Autor: Kamila Bukowska-Piwowar - psycholog, psychodietetyk, psychoterapeuta we Wrocławiu